DuckDuckGo to internetowa wyszukiwarka, która nie śledzi swoich użytkowników i szanuje ich prywatność i właśnie to wyróżnia ją spośród wyszukiwarek takich jak Google czy Bing, które gromadzą informacje na temat użytkowników w celu dostarczenia jak najdokładniejszych wyników wyszukiwania oraz oczywiście reklam. Jak ujawnił Edward Snowden, dane zbierane przez wyszukiwarki były wykorzystywane przez amerykańskie służby wywiadowcze. NSA doprowadziła również do tego, że Google zaczęło szyfrować komunikację wewnątrz własnej sieci, dlatego trudno dziwić się użytkownikom, którzy obawiają się o własną prywatność, że zaczęli rozglądać się za bardziej bezpieczną wyszukiwarką internetową. Odpowiedzią na ich potrzeby okazała się wyszukiwarka DuckDuckGo, która dzięki aferze podsłuchowej NSA odnotowała 600% wzrost. CEO firmy, Gabriel Weinberg podczas występu w CNBC pochwalił się, że DuckDuckGo obsługuje teraz ok. 3 miliardy zapytań rocznie podczas gdy przed ujawnieniem dokumentów przez Snowdena z wyszukiwarki korzystało zaledwie kilka tysięcy użytkowników.





To świetna wiadomość, że DuckDuckGo zyskało tak znaczący wzrost po ujawnieniach Snowdena. W końcu coraz więcej osób zwraca uwagę na swoje prywatność w sieci i decyduje się na korzystanie z wyszukiwarki, która nie gromadzi danych użytkowników. Mam nadzieję, że ten trend będzie się utrzymywał i zachęci innych do wyboru bardziej bezpiecznych rozwiązań online. Snowden na pewno odegrał istotną rolę w tej kwestii i warto docenić jego wkład w zmianę świadomości użytkowników internetu.
Komentowanie treści jest dostępne wyłącznie dla zalogowanych czytelników. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się i zaloguj, aby móc dodać komentarz.